poniedziałek, 15 maja 2017

Barbie i Ruth


Autor: Robin Gerber

Tytuł: Barbie i Ruth

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Data wydania: 30 marca 2017

Liczba stron: 336

ISBN9788365506801



Co było waszą ulubioną zabawką w dzieciństwie? Miś, samochodzik czy może lalka Barbie? Masa dziewczynek kochała bawić się lalkami. Przebierać je, malować czy nawet szyć ubranka. Tak więc po latach, kiedy już nasze zabawki kurzą się na strychach lub zostały przekazane kolejnym pokoleniom, możemy przyjrzeć się historii kobiety, która je stworzyła.  Zapraszamy więc na recenzję książki Barbie i Ruth Robin Gerber.

Ta niezwykła biografia to nierozerwalna historia dwóch kobiet. Jedną z nich jest każdemu doskonale znana, kultowa lalka Barbie. Drugą​ ​jej kreatywna i zdeterminowana pomysłodawczyni kryjąca się ​pod imieniem Ruth.
Barbie to ikona zabawek. Tą lalką bawiła się niemal każda dziewczynka.
Ruth Handler to pomysłodawczyni najsławniejszej lalki świata. Dzięki dorobkowi życiowemu i zawodowemu, zyskała miano pionierki, humanitarnej osoby i mistrzyni przedsiębiorczości.
Bazując na oryginalnych badaniach, obszernych wywiadach i wcześniej niedostępnych materiałach, Barbie i Ruth opowiada fascynującą historię o tym, jak dwie kobiety na zawsze zmieniły amerykański świat biznesu i kultury.


RECENZJA MAGDY
Recenzje książek biograficznych są bardzo nieobiektywne. Prawda jest taka, że to czy dana pozycja nas zachwyci, w dużej mierze zależy od tego czy lubimy postać, której życie zostało opisane w lekturze. Choćby i najlepiej napisana książka o sportowcu pewnie zanudziłaby mnie na śmierć, a najgorsza książka o Doctor Who okazałaby się dla mnie bestsellerem. Wspominam o tym dlatego że czuję, że wyolbrzymiłam pozytywne aspekty książki Barbie i Ruth - biografii Ruth Handler, twórczyni lalki Barbie.
Gdy myślę o swoim dzieciństwie, w dużej części moich wspomnień pojawia się lalka Barbie. Wraz z kuzynką uwielbiałyśmy się nimi bawić. Miałyśmy całą torbę lalek i do tego mnóstwo ubrań. Nawet moje pierwsze “próby krawiectwa” zaczęły się, gdy postanowiłyśmy przygotować dla naszych zabawek nowe spodnie czy płaszcze. Mam więc do tych zabawek ogromny sentyment i bardzo się ucieszyłam, że mam okazję przeczytać biografię kobiety, która je stworzyła.
Ruth Handler, córka polskich emigrantów żydowskiego pochodzenia, wychowywała się w Stanach Zjednoczonych. Była najmłodsza wśród swojego dziesięciorga rodzeństwa. Wychowywała się w okresie, w którym światem zawładnęły wojny, wszystkiego wszędzie brakowało, a kobieta miała określone role. Jednak Ruth wyróżniała się wśród otaczających jej ludzi. Była ambitna i dążyła do sukcesu. Przeciwstawiała się roli nadanej jej przez mężczyzn, z którymi musiała walczyć całe swoje życie. Miała wizję i była przekonana, że uda jej się ją zrealizować. Dzięki uporowi pokonała wiele problemów, które czyhały na jej drodze. Jak widać skutecznie się z nimi rozprawiła, gdyż na półkach sklepów nadal widzimy całą galerię lalek Barbie.
Książka na pewno trafi do odbiorców z feministycznymi poglądami. Historia Ruth jest inspirująca i naprawdę pokazuje, że wszystko może się udać, jeśli ma się odpowiednią motywację. Jednak Barbie i Ruth ukazuje też większą perspektywę. Nie skupia się tylko na kobiecie, lecz na całej jej rodzinie. Mężu, który wraz z nią tworzył firmę oraz jej dzieciach. Nie skupiono się tylko na dobrych wspomnieniach, lecz na prawdziwej historii. Dzięki temu poznajemy prawdziwe życie rodziny Handlerów.
Co do samego prowadzenia opowieści mam kilka zastrzeżeń. Przede wszystkim brak w niej chronologii, przez co przy natłoku nazwisk i wydarzeń, czasami nie wiemy o czym czytamy. Rozumiem, że biografia z definicji powinna zawierać ogrom informacji, ale powinno się je przedstawić, tak żeby zwykły czytelnik, który nie wie kompletnie nic o życiu bohatera, mógł nadążać za wydarzeniami. Jednak wielkie ukłony należą się Robin za to, że pozostawała obiektywna przy wydarzeniach, które opisywała. Nie oceniała bohaterów, pozostawiła wybór czytelnikowi, żeby sam mógł zdecydować co sądzi o Ruth. Zdecydowała się na narrację bezstronna i pełną anegdot. Czujemy jakbyśmy słuchali opowieści osoby, która naprawdę znała Ruth.
Książka zdecydowanie spodoba się osobom, które są ciekawe kto stoi za fenomenem lalki Barbie i Kena. Da też wiele rad osobom, które myślą, że nie wszystkie przeszkody można przeskoczyć. Jest to ciekawa lektura, która umili wam czas. Jednak warto pamiętać, że choć okładka jest różowa, to życie ludzi opisanych w dziele wcale takie nie było.

RECENZJA NATALII
W dzisiejszych czasach lalka Barbie jest już tak kultową zabawką, że to niemożliwe by ktoś nie wiedział o jej istnieniu, a dziewczynki nie męczyły rodziców o kolejną sztukę do kolekcji. Ja nawet teraz, szukając prezentów dla młodszego kuzynostwa, zachwycam się tymi figurkami patrzącymi na mnie z półek. Jednak mało kto zna historię, jaka stoi za fenomenem Barbie. Wiedzieliście, że została stworzona przez córkę polskich emigrantów żydowskiego pochodzenia?
Ruth Handler miała dziewięcioro starszego rodzeństwa, a sama została wychowana przez jedną z sióstr. Już jako dziecko lubiła pracować i widać było, że nie przejawia żadnego zainteresowania bycia “kurą domową”. W czasach, gdy mężczyźni zamykali się w kołach wzajemnej adoracji i nie dopuszczali kobiet na znaczące stanowiska, Ruth niczym taran torowała sobie drogę do sukcesu, choć nierzadko płeć brzydka uprzykrzała jej życie.
Barbie i Ruth promowana jest jako biografia kobiety, która stworzyła lalkę Barbie. Jak dla mnie to jest bardzo naciągane. Biografia Ruth zajmuje ¼ książki, cała reszta to historia Mattel - jej pierworodnego dziecka, czyli firmy założonej przez jej męża Elliota i przyjaciela Matta. Firmy, która bez Ruth nie stałaby się marką znaną na całym świecie. Choć Mattel jest bardzo ciekawym tematem, to został przedstawiony w bardzo chaotyczny sposób, często pozbawionym nawet chronologii. Wygląda to tak, jakby Robin Gerber wzięła akapit z jednej książki o tej firmie, później przeczytała coś interesującego w innej i nie wiedząc jak wpasować tę treść do poprzedniej, to po prostu umieściła ją później, choć na linii czasu miało to miejsce wcześniej.
Sama historia Ruth jest bardzo ciekawa i motywująca do działania, jednak Robin bardzo poskąpiła jej życiorysu z czasów Mattel. Historia z tych lat (czyli połowy jej życia) została przedstawiona tak, jakby kobieta była robotem zaprogramowanym na pracę, który z rodziną kontaktuje się tylko po pożyczki. Na szczęście w ostatnich rozdziałach Ruth pokazana jest jako człowiek, który ma uczucia i potrzebę kontaktów międzyludzkich, więc na koniec pozostają miłe wrażenia.
W książce tej zarzucani jesteśmy wieloma nazwiskami, w których się zgubiłam. Zabrakło mi zbioru tych osób z krótkimi definicjami kto czym się zajmował, by móc do tego wracać. Jednocześnie dostajemy o nich bardzo dużo informacji, które nie mają wpływu na dalsze wydarzenia (po co mi wiedza o tym, jak ktoś sobie zrobił fosę wokół domu?). Brakuje mi też ilustracji. Barbie to niejeden sukces Mattel, firma co jakiś czas wypuszczała na rynek nowe zabawki, które okazywały się hitami. Aż się prosi o to, by Barbie i Ruth urozmaicić o  zdjęcia czy ilustracje przedstawiające te produkty.
Barbie i Ruth nie okazało się tym, czego się spodziewałam, jednak nadal była to całkiem miła lektura. Ciekawie jest poznać “od kuchni” zabawki, którymi bawiłam się w dzieciństwie. Historia Ruth Handler pokazuje też, że cytat “Jeśli życie daje ci cytryny, zrób sobie lemoniadę” naprawdę ma odzwierciedlenie w realiach naszego świata.


Jak wspominacie zabawy tą lalką? Jesteście ciekawi historii Barbie oraz jej twórczyni? Jeśli tak, to wpadnijcie na nasze konto na Instagramie, tam trwa rozdanie egzemplarza Barbie i Ruth.


Za egzemplarze do recenzji i rozdania dziękujemy Wydawnictwu Kobiecemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz