piątek, 22 kwietnia 2016

Top 5

Witajcie!

Długo zastanawiałyśmy się co o sobie napisać. Jesteśmy dziewczynami o zupełnie różnych charakterach i odmiennym guście co do książek. To aż dziwne, że nasza znajomość rozwinęła się i dzięki miłości do tej samej serii. Ostatecznie doszłyśmy do wniosku, że najlepiej opiszemy siebie tworząc listę pięciu ulubionych książek. 


Z lewej strony Top 5 Magdy, z prawej Top 5 Natalii.

Moje zestawienie zamyka klasyka literatury angielskiej, czyli "Wichrowe Wzgórza" autorstwa Emily Jane Bronte. Romans niedoskonały. Opowieść o złych wyborach, tragicznej miłości i nienawiści. Każdy z nas ją kojarzy - jedni nienawidzą, drudzy uwielbiają. Jednak nie można nie docenić jej wkładu w literaturę, Ja swoją przygodę z tą pozycją zaczęłam w wieku dwunastu lat. Dlaczego akurat wtedy? Otóż był to okres kiedy niezwykle popularny był "Zmierzch" Stephanie Meyer. Jako wielka fanka losów Belli i Edwarda postanowiłam dowiedzieć się, dlaczego główna bohaterka porównuje siebie i ukochanego do Catherine i Heathcliffa. Kiedy pierwszy raz ją przeczytałam, nie do końca potrafiłam docenić tę historię. Dopiero po kilku latach książka całkowicie podbiła moje serce.Książka o której w Polsce jest głośno dzięki ekranizacji. Monotonne życie głównej bohaterki o imieniu Lou drastycznie zmienia się w chwili, gdy dowiaduje się, że straciła pracę w kawiarni. Nie chcąc żerować na biednych rodzicach postanawia szybko znaleźć inną posadę. W ten sposób trafia do domu Willa Traynora. Jest to mężczyzna, który miał wszystko - dobrą pracę, piękną dziewczyną oraz czas na swoją pasję, czyli sporty ekstremalne. Niestety, życie bywa okrutne i jednego dnia traci wszystko przez wypadek, którego skutkiem jest paraliż od szyi w dół, bez nadziei na odzyskanie choćby częściowej sprawności. W chwili gdy stracił chęć do życia jego matka zatrudnia Lou jako osobę, która ma dotrzymywać mu towarzystwa. Początek ich znajomości nie jest łatwy, ale dziewczynie coraz bardziej zależy na Willu. On nie chce przyjąć do wiadomości, że ta kobieta z trudnym charakterem zaczyna przeganiać mrok w jego życiu. Czy Lou da radę zmienić jego spojrzenie na świat?
Nie jest to typowy romans, o którym zapomina się godzinę po przeczytaniu ostatniej strony. Książka uświadamia nam jak ważne jest zrozumienie i wspieranie drugiej osoby, nawet jeśli ma zdanie inne niż my. Wyciskacz łez, podczas czytania dobrze mieć pod ręką chusteczki.


Czwarte miejsce zajmuje pierwsza część serii Mara Dyer autorstwa Michelle Hodkin. Opowiada ona o dziewczynie, która jako jedyna przeżyła wypadek, w którym straciła dwie przyjaciółki i chłopaka. Poznajemy ją kiedy musi radzić sobie z traumą, przez którą zmienia całe swoje życie. Przeprowadza się, zmienia szkołę i próbuje zacząć wszystko od nowa. Jednak nie jest to możliwe, bo przeszłość cały czas daje o sobie znać. Wokół niej dzieją się rzeczy dziwne, niezwykłe oraz przerażające. Przez całą książkę nie jesteśmy pewni, czy to wszystko wydarzyło się naprawdę, czy może w głowie Mary. Książka jest utrzymywana w psychodelicznym i tajemniczym klimacie. To właśnie on, stopniowo narastające napięcie oraz tajemnica, którą musi odkryć główna bohaterka sprawiają, że od tej książki nie można się oderwać. Przeczytałam ją w kilka godzin i umierałam czekając na kolejną część. Niestety finał serii bardzo mnie zawiódł, dlatego też na liście znajduje się tylko pierwsza część, a nie trylogia. Tuż za podium znalazła się książka tylko dla ludzi z dobrze rozwiniętą wyobraźnią! W innym przypadku może wydawać się nudna i czytanie jej będzie męką. Dlaczego? Autorka nawet przez chwilę nie łudzi nas, że Karou jest zwykłą dziewczyną. Nie może nią być, skoro naturalny kolor jej włosów jest niebieski, a drobne życzenia zawsze się spełniają. Wszystko dlatego, że poza szkołą plastyczną wiedzie inne, tajne życie w sklepie Brimstone'a - Dealera Marzeń. I tu zaczyna się część, przez którą zaczynamy wątpić w naszą wyobraźnię, a mianowicie na scenę wchodzą chimery. Gdy przekraczamy przez próg sklepu dostajemy się do innego świata, w którym istoty są mieszankami różnych zwierząt. Ptasia głowa i antylopie nogi to coś, co jest tam normalnością. Podczas dialogów jesteśmy w stanie zapomnieć o tym, że w rozmowie biotą udział chimery, a nagle któryś uczestnik konwersacji odpełza, a złudzenie mija. Ale cóż, można się do tego przyzwyczaić, lepiej wróćmy do historii. Zadaniem Karou jest odbieranie od klientów zębów, zwierzęcych i ludzkich, za które Brimstone płaci "magicznymi marzeniami". Przechodząc przez magiczne drzwi może znaleźć się w każdej części świata. Pewnego dnia na drzwiach na całym świecie zaczynają pojawiać się czarne odciski dłoni. Sprawcami tego zamieszania są anioły, którym udało się przedostać między ludzi. Jednym z nich jest Akiva, z którym dziewczyna czuje dziwną więź i przeczucie, że zna go od lat...
Z biegiem stron mamy coraz więcej pytań, poznajemy coraz więcej tajemnic, a tego co się stanie za chwilę nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Czytając Córkę Dymu i Kości przenosimy się do zupełnie innego świata, świetna odskocznia od przyziemnych problemów.


Na tym miejscu znalazła się książka "Fangirl" Rainbow Rowell. Opowiada ona o bliźniaczkach - Wren i Cath. Są dla siebie najlepszymi przyjaciółkami, mieszkały przez całe życie w jednym pokoju oraz obie kochają Simona Snowa - bohatera książek dla dzieci. Jednak kiedy nadchodzi czas by zacząć naukę w college'u, ich drogi się rozchodzą. Wren chce zażyć trochę życia, chodzić na imprezy oraz poznawać nowych ludzi, kiedy Cath chce po prostu żeby wszystko było jak dawniej. Książka opowiada o trudnej sztuce dorastania oraz samodzielności. Cath musi przestać polegać tylko na siostrze i stawić czoła światu, mając u swego boku Reagan, Levi'ego, Simona Snow'a oraz fanów jej fanfików. To ciężkie zadanie, kiedy całe swoje życie spędziło się w świecie książek. Dzieła Rainbow Rowell mają unikatowy nastrój. Przedstawia ona postacie, który każdy z nas spotkał i właśnie to jest ich największą zaletą. Nie czytamy o ludziach bez wad, którym wszystko się udaje, tylko o osobach takich jak my, którzy mają zwykle problemy. Dzięki bollywoodzkim filmom polubiłam indyjskie klimaty, więc kwestią czasu było sięgnięcie po indyjską książkę. Padło na Tygrysie Wzgórza, kolejną pozycję przy której chusteczki były mi niezbędne. Książka opowiada o życiu Dewi - pięknej dziewczyny żyjącej w dziewiętnastowiecznych Indiach. Poznajemy ją gdy jest jeszcze dzieckiem i towarzyszymy przez całe życie. Dewi i jej przyjaciel Dewanna w dzieciństwie są nierozłączni, ludzie wróżą im w przyszłości małżeństwo. Wszystko na to wskazuje do czasu, gdy Dewi poznaje Maću, sławnego pogromcę tygrysa, i od razu oddaje mu swoje serce. Niestety, mężczyzna w ogóle nie zwraca uwagi na małolatę. Mijają lata, zakochany w Dewi Dewanna wyjeżdża do szkoły, a na drodze Dewi ponownie pojawia się Maću. Tym razem nie staje przed nim dziewczynka tylko młoda i piękna kobieta, do której też zaczyna coś czuć. Zaczynają się potajemnie spotykać, bohaterka rozkwita i wszystko wskazuje na to, że czeka ją wyjątkowo szczęśliwy związek z miłości. Jej życie całkowicie się zmienia, gdy do domu wraca Dewanna, na którym obecność w szkole odcisnęła piętno…
Tygrysie Wzgórza to opowieść o tym ile szkód potrafi spowodować jedna decyzja, o marzeniach i nieszczęśliwej miłości, w której radość przeplata się z bólem.


Drugie miejsce w moim zestawieniu zajmuje pozycja dość niepozorna. "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" Leslye Walton to książka z gatunku literatury pięknej. Trzystu stronicowa lektura opowiada o losach pewnej rodziny. Rodziny zwyczajnej, której zdarzają się nadzwyczajne rzeczy. Tytułowa bohaterka opowiada nam losy swoich przodków. Próbuje się rozliczyć z przeszłością i dowiedzieć się, czy to działania jej krewnych są odpowiedzialne za to co jej się wydarzyło, czy przeprowadzka jej pradziadków, nieudane małżeństwo babci albo nieszczęśliwa miłość jej matki, sprawiły, że Ava urodziła się ze skrzydłami. Nie jest ona wróżką, nie jest po części zwierzęciem, ani nie jest nawet aniołem. Jest zwykłą dziewczyną, której z pleców wyrastają skrzydła. Mimo że właśnie one są powodem do życia w izolacji oraz jej cierpienia, uświadamia sobie, że wszystko ma jakiś cel. Historia jej rodziny nie ma wpływu na jej życie, jej najbliżsi sami podejmowali decyzje, które ukierunkowały ich życie. Opowieść jest pełna symboli, metafor oraz magii. Autorka w nieszablonowy sposób opisuje uniwersalne zagadnienia oraz tworzy wielowymiarowe postacie, które zostają w naszej głowie jeszcze długo po przeczytaniu książki. Seria Dary Anioła jest zdecydowanie moją ulubioną. Ale cóż, ma sześć części, a to moje Top 5, więc wybór padł na pierwszy tom. Na początku książki świat Clary przewraca się do góry nogami - widzi rzeczy, których inni nie widzą, jej matka zostaje porwana a mieszkanie zdemolowane. Dowiaduje się, że przez całe życie żyła w kłamstwie i tak naprawdę należy do Nocnych Łowców - rasy pół ludzi, pół aniołów, których zadaniem jest utrzymanie istot nadprzyrodzonych z dala od naszego świata. Jak to często bywa w tego typu powieściach, na jej drodze staje narcystyczny Jace, chłopak o świetnym, ironicznym poczuciu humoru. Bohaterka przez całą książkę, próbuje się dowiedzieć kim naprawdę jest, co się stało z jej matką i powoli poznaje tajemniczy świat pełen demonów, czarodziei, wampirów i tym podobnych stworzeń. W przeciwieństwie do innych serii tego typu w Darach Anioła postacie drugoplanowe nie są płaskie, akcja jest żywa, a dla Nocni Łowcy, jak to przystało na wojowników, są przygotowani na to, że ich najbliżsi mogą polec w walce. Początkowo wydaje się być serią, której najważniejszą częścią jest wątek miłosny, ale im bardziej się zagłębiamy w tę historię, tym bardziej pochłaniają nas inne wątki, a miłosny jest spychany na dalszy plan. Czyta się szybko i nie wiadomo kiedy sięgamy po kolejny tom.


Na pierwszym miejscu znajduje się powieść dla mnie wyjątkowo ważna. Klasyka literatury rosyjskiej, opowieść o przedwojennej Rosji. Książka pełna absurdów oraz aluzji do partii rządzącej. Mowa oczywiście o pozycji "Mistrz i Małgorzata" Michaiła Bułhakowa. Dzięki niej doceniłam klasykę i spojrzałam szerzej na literaturę. Co mi się podobało tak bardzo w tej książce? Szczerze mówią nie wiem. Może to niecodzienne postacie, nastrój miasta, historia Poncjusza Piłata lub ukazanie jak wiara - czy to w Boga, czy Szatana - oddziałuje na ludzi. W każdym razie książka opowiada niesamowitą historię, która tak naprawdę nigdy się nie nudzi. Czytając ją kolejny raz dostrzegamy inne motywy oraz inne cechy postaci. "Mistrz i Małgorzata" bawi, zmusza do myślenia oraz ukazuje problemy, które nadal są aktualne, a jako powieść wielogatunkowa, trafi w każdy gust. No i mamy mojego ulubieńca! Z pozoru zwykły romans, ale mówimy tu o książce Colleen Hoover, u niej nigdy nic nie jest zwyczajne. Sydney mieszka z przyjaciółką, ma chłopaka i pracę, z której jest zadowolona. Lubi siedzieć na balkonie i słuchać jak jeden z sąsiadów gra na gitarze, melodia inspiruje ją do tworzenia tekstów. Jej życie rozpada się w ciągu kilku godzin, gdy dowiaduje się, że jej chłopak zdradza ją z najlepszą przyjaciółką. Jednocześnie traci chłopaka, przyjaciółkę, mieszkanie, a to odbija się na jej pracy, przez co traci i ją. Z ulicy zabiera ją dziewczyna, którą wysłał gitarzysta z sąsiedztwa. Ridge mimo przeciwności losu ma niezwykły talent muzyczny, ale w tej chwili nie może znaleźć inspiracji. Jego utworom brakuje tekstów i wydaje się, że utalentowana sąsiadka spadła mu z nieba. Ale jak już wcześniej wspominałam - to jest książka Hoover, tu nic nie może pójść łatwo. Sydney dowiaduje się o Ridge zaskakującej rzeczy, której nie mogła poznać przez odległość dzielącą balkony. Dowie się też jak łatwo może się stać osobą, do której czuje się nienawiść. Świetna książka opowiadająca o przyziemnych problemach. Na dodatek piosenki z książki zostały nagrane!


Przedstawione Top 5 nie do końca oddaje różnice pomiędzy naszymi preferencjami literackimi, ponieważ podczas gdy Natalia nie ma nic dobrego do powiedzenia na temat mojego zestawienia, tak ja (Magda) lubię prawie wszystkie książki z jej. Niestety, nawet gdy podoba nam się za sama pozycja, mamy inne odczucia co do bohaterów i sytuacji, więc nasze dyskusje na temat przeczytanego działa zawsze są ciekawe, co mamy nadzieję udowodnić na tej stronie. 

10 komentarzy:

  1. Obie wybrałyście świetne tytuły, choć nie wszystkie miałam okazje czytać. Bardzo ciekawie wyszło Wam to porównanie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz nadrobić zaległości! 😀

      Usuń
  2. Świetne tytuły. Już Was lubię. Ja kocham Mistrza i Małgorzatę <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny pomysł na bloga, na pewno będę do Was zaglądała i czekam na pierwszą recenzję. Ciekawe zestawienie. "Maybe Someday" jeszcze nie czytałam, Mistrza i Małgorzatę za to kilka razy i to jedna z moich ulubionych książek, które mogłabym czytać cały czas <3

    Pozdrawiam Was ciepło, bookworm z http://ksiazkowoholizm.blogspot.com/ :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam, że kiedyś wypożyczyłam Tygrysie wzgórza z biblioteki z uwagi na tematykę podobną do bollywoodzkich filmów, ale nie przeczytałam opisu a termin wypożyczenia mi się skończył, więc oddałam książkę bez zaglądnięcia do niej. Teraz żałuję i chyba jednak po nią sięgnę, bo mnie zaintrygowałaś
    Świetny pomysł na bloga! Zderzenie opinii dwóch osób nie jedna po drugiej, ale w kolumnach koło siebie. Na pewno będę zaglądać i czekam na nowy post ;)

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł na bloga i na samo zestawienie ;) Jestem ciekawa jak Wam to wszystko wyjdzie i kibicuję Wam całym serduchem! Nie mogę się doczekać pierwszej recenzji!
    Muszę się przyznać, że połowy z tych książek jeszcze nie czytałam. Szczególnie ubolewam nad tym, że jeszcze nie wzięłam się za "Mistrza i Małgorzatę" oraz "Wichrowe Wzgórza" :(
    Ale wiecie jak to jest - tak wiele książek, a czasu tak mało ;)

    Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki
    Arancione z bloga KsiążkoholizmPostępujący :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tych książek czytałam tylko "Maybe someday" na którym się troszeczkę zawiodłam. Na mojej półce czeka w kolejce "Mara Dyer", mam nadzieję, że spodoba mi się podobnie jak Magdzie ;) Zaś z propozycji Natalii najbardziej ciekawi mnie słynne "Zanim się pojawiłeś", które ufam, że w końcu dorwę - wolałabym w starej okładce, ale filmowa w sumie też nie jest zła, ważne, że w ogóle wznowili dodruk :)
    Z perspektywy czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie podobało mi się ''Fangirl''. :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety, nie znam jeszcze większości z tych książek. Bliżej mi pod względem literackich preferencji do Magdy, ponieważ uwielbiam Wichrowe Wzgórza oraz Mistrza i Małgorzatę.

    OdpowiedzUsuń